Kurs na prawko bez teorii od 2015

Kurs na prawko bez teorii? Teraz to możliwe, ale czy to się opłaca? O tym dlaczego zdawanie egzaminu teoretycznego przed rozpoczęciem kursu jest trochę bez sensu..

wyklady-szkola-jazdy-5

Od 2015 roku mamy możliwość odbycia kursu na prawo jazdy bez części teoretycznej, czyli z pominięciem chodzenia na wykłady. Warunkiem przejścia kursu w ten sposób jest jednak zaliczenie wcześniej państwowego egzaminu teoretycznego niejako ‚na własną rękę’. Krótko mówiąc sam się uczysz, sam zdajesz i później nie musisz już chodzić na wykłady. Zamiast tego od razu przystępujesz do części praktycznej kursu, czyli jazd. ALE zawsze jest jakieś ale. Co taki manewr właściwie ma na celu i jakie są jego plusy? Poniżej postaram się wyjaśnić, że moim zdaniem to właściwie żadne.

W ten sposób zacznę jeździć szybciej!

Akurat. Gorąca głowa..

Bez teorii:
1. Musisz wyrobić na własną rękę PKK. Czyli szukasz lekarza, który zrobi Ci badania na miejscu. Bujasz się po urzędach gdzie dopiero na miejscu po odstaniu godzinę w kolejce dowiesz się o co chodzi i że np., zapomniałeś odpowiedniego zdjęcia. Zapraszamy następnego dnia.
2. Jedziesz z Profilem do WORDu ustalić egzamin. Musisz już mieć dowód lub paszport (często osoby zaczynające ‚normalnie’ kurs 3 miesiące przed 18 rokiem życia jeszcze tych dokumentów nie mają). Termin masz w zależności od okresu za 2-3 tygodnie. Zakładamy, że kupiłeś sobie dobre materiały do nauki, jesteś super-sprytny i zdałeś za pierwszym razem. Bo jak zabraknie Ci 1 punktu – to kolejne 2 tygodnie czekania..
3. Zabierasz swoje PKK do szkoły jazdy, umawiasz się z instruktorem i już za kilka dni zaczynasz jazdy.
Ile tak na prawdę to wszystko będzie trwało?

Z teorią, po staremu:
1. Przychodzisz na rozpoczęcie kursu. Na spotkanie przyprowadzamy lekarza do Ciebie. Pomagamy Ci przy uzupełnieniu wszystkich dokumentów do PKK, ewentualnie jeżeli wyrażasz chęć w całości załatwiamy za Ciebie wszystko w urzędach.
2. Zaczynasz teorię, która trwa plus-minus 2 tygodnie. Dostajesz materiały w cenie kursu. Na wykładach się UCZYSZ. Jeżeli na wykładach (fajnych wykładach, to nie są zajęcia z astrofizyki z wąsatym gburem) nie zajmujesz się wyłącznie dłubaniem w nosie, to później powtórka z książki wystarczy do zaliczenia egzaminu. Z resztą egzamin wtedy zdajesz na koniec kursu więc przez 30 godzin jazd chcąc-nie-chcąc zrozumiesz zasady np. skrzyżowań, co pomaga w uzyskaniu pozytywnego wyniku egzaminu.
3. Po wspomnianych mniej-więcej dwóch tygodniach od rozpoczęcia teorii na której dowiedziałeś się wielu cennych rzeczy zaczynasz jazdy. Egzaminem teoretycznym zaczynasz się martwić dopiero pod koniec kursu.

Która opcja jest korzystniejsza czasowo? Pamiętaj też, że najwięcej czasu zajmie Ci wyjeżdżenie 30 godzin jazd. Szybkie (chociaż jak widać wcale nie takie szybkie) zdanie teorii na własną rękę nie gwarantuje Ci, że jazdy nie przeciągną się z powodu obłożenia instruktora lub Twoich osobistych (wczasy, kontuzja, matura, ciąża, cokolwiek). I okazuje się, że cały pośpiech był psu.. no, niepotrzebny.

wyklady-szkola-jazdy-3

Bez teorii będzie taniej?

Terefere. Już teraz zaniżone ceny kursów oznaczają, że całą teorię dostajesz właściwie w gratisie. Godzina jazdy wliczając wszystkie koszty jest warta co najmniej 50zł. 50zł razy 30 godzin to 1500zł, tyle powinien minimalnie kosztować kurs. Żadna szanująca się szkoła (a co za tym idzie – Twój instruktor) nie będzie obniżać dodatkowo i tak już zbyt niskiej ceny. Dlaczego? Gdyż rezygnując z prowadzenia wykładów dla Ciebie, szkoła wcale nie obniża swoich kosztów (i tak wg ustawy musi wynająć salę, zapłacić rachunki itd.).

Zarobiony jestem i nie mam czasu chodzić na wykłady.

Serio? 6 spotkań wieczorem ustalanych tak aby większości pasowało?
Pamiętaj, też że mimo zdania wcześniej egzaminu na nowych zasadach i tak będziesz musiał przyjść zaliczyć zajęcia z ratownikiem medycznym. A szkoła nie będzie organizować takich zajęć tylko dla Ciebie, więc trzeba będzie się dostosować do grupy, która w danym czasie zalicza zajęcia ‚po staremu’.

Oczywiście wybór należy do Ciebie i możesz robić sobie pod górkę – wolny wybór. W takim wypadku też zapraszamy chętnych na spotkanie organizacyjne przed kursem (data na stronie) chociażby w celu wykonania badań, sprawdzenia dokumentów, ustalenia dalszych działań.

Michał Hozer, styczeń 2015

Instrukcje postępowania i scenariusze opisane w tekście dotyczą kursu w CK Szkole Jazdy Hozer&Kruk. W innych szkołach część teoretyczna kursu i pomoc przy uzyskaniu PKK może wyglądać inaczej.
Artykuł zawiera prywatne poglądy autora, jeżeli ktoś się z nimi nie zgadza to autor i tak ma to w nosie. Autor prosi o nie kopiowanie powyższego tekstu ani jego fragmentów na inne witryny ponieważ jest on objęty prawami autorskimi, a wujek Google widzi wszystko.

wyklady-szkola-jazdy-1

 

wyklady-szkola-jazdy-2

Gęsta atmosfera na wykładach..

  • Wioletta Lisowicz

    i tak nic z tego nie rozumiem??????????????

    • http://hozerkruk.pl/ Michał

      No widać:)
      A co takiego Cie nie obejmuje? I jaki to związek z zapisaniem się w zeszłym roku? I czemu odczuwasz z tego powodu ulgę?
      Napisz czego nie rozumiesz a zostanie wytłumaczone.

    • Paulinka

      nawet jak sie zapisalas np. 2014 roku a bedziesz zdawac po nowym to wlasnie wszystko cie obejmuje szczegolnie „ekojazda” ktora weszla po nowym roku to cie nie ominie napewno

  • Wioletta Lisowicz

    ufff ja zapisałam sie pod koniec starego roku, więc mnie to nie obejmuje

  • tomg

    czy jak miałem kurs za 999 to szkoła do mnie dopłaciła?
    nie, nie był to byle jaki kurs, wszystko na poziome, teoria zdana za drugim (zabrakło jednego punktu) a praktyka za pierwszym bezbłędnie a samochody w szkole w dobrym stanie i były dokupowane właśnie nowe modele

    • http://hozerkruk.pl/ Michał

      Nie, może właściciel Twojej szkoły np. nie płaci ZUSu i jeszcze ma emeryturę w przeciwieństwie do innych. Jak się komuś opłaca to okej, wolny (chory) kraj.
      Tylko jak się potem szuka pracy to nie należy narzekać na umowy śmieciowe i stawki 6zł za godzinę itp Bo jak się nie podoba to pracodawca znajdzie na rynku kogoś 2 razy tańszego z papierem o grupie inwalidzkiej.

  • Lukasz

    Druga opcja jest lepsza dla szkoły jazdy. Ja osobiście wolę zdać szybko na własną rękę i mieć ten etap już za sobą skupiając się na praktyce. A jeżeli mam płacić taką samą cenę za godziny praktyczne co za praktyczne + teoretyczne bo ,,szanująca się szkoła” ma rachunki za prąd i wynajem (btw co mnie to obchodzi) to pójdę to konkurencyjnej ,, nie szanującej się” ale uczciwej. :)

    • http://www.ckszkolajazdy.pl/ Michał

      W jaki sposób druga opcja jest lepsza dla szkoły jazdy? Bo poza tym, że nie musi Ci zapewnić wykładów i materiałów to nie ma za bardzo różnicy.
      I koniec końców zapłacisz tyle samo, a czasowo wyjdzie Ci może szybciej, może dłużej. Rzeczywiście spryciarz jesteś, oszukałeś system.
      Jest pewne ryzyko, że nieszanująca się szkoła z jakiegoś powodu konkuruje tylko ceną i być może nie szanuje też swoich klientów. Ale oczywiście nie jest to reguła.
      Powodzenia tak czy siak.

      • dupa

        Wynajęty konfident na wstępie od razu odrzucasz możliwość zdawania bez teorii. Pewnie jesteś instruktorem który bez tych lekcji poszedł by się paść. Czyli co kuźwa, niby pół miesiąca lekcji masz za darmo??? Debil.

        • http://www.ckszkolajazdy.pl/ Michał

          Nie odrzucam, osobiście nie polecałem, dwa lata temu. Tak, wykłady są za darmo.
          Zaparz sobie melisy i wsadź ją sobie w dupe chamie.
          Imbecyl.

  • piotr

    pierwsza opcja ma sens i to dość znaczący bez którego wiele osob najzwyczajniej nie miało by możliwości przygotowania się i zdania części teoretycznej w klasycznym wymiarze. Sam Pan powinien rozumieć najlepiej ze czesc teoretyczna w szkołach często jest w sztywno ustalonych godzinach. Naleze do pewnego procenta ludzi dla których rzadna szkola nie znalazła rozwiązania. Za to switnym rozwiązaniem okazal się wariant drugi. Skoro brakuje panu wyobraźni proszę zachować dystans do komentowania opcji które sa dla wielu jedynymi.